Polujące kobiety w dawnej Polsce

Kobiety w Polsce z różnym natężeniem towarzyszyły podczas polowań. Dekrety królewskie zezwalały na polowania niemal wyłącznie szlachcie. Z tego powodu w polowaniach brały udział szlachcianki wraz z damami dworu i służkami. Czy należało to ich zwyczajowego hobby? Niekoniecznie. Damy posiadały przyzwolenie na polowania i bywało, że polowały równie odważnie. Głównie jednak używały tych atrakcji jako sposobu na... przypodobanie się upatrzonym kandydatom na męża.

 

Były jednak kobiety, które z polowań czerpały wielką przyjemność. Najsłynniejszym przykładem jest pochodząca z Włoch królowa Bona Sforza, która pod swoje panowanie objęła Polskę, Litwę, Ruś, Prusy i Mazowsze. Ta temperamentna i dobrze wykształcona kobieta szokowała Polaków swoją charyzmą i działaniami daleko wykraczającymi poza sferę dostępną dla Polek.

 

Jedną z jej pasji były właśnie polowania. Przy okazji można tutaj wspomnieć, że podczas jednego z polowań kobieta przeżyła niestety tragedię - będąc w ciąży brała udział w polowaniu na niedźwiedzia. Podczas ucieczki przed agresywnym zwierzęciem spadła z konia i poroniła syna.

 

Myśliwe za granicą

 

Dzisiaj na szczęście nie słyszy się o polujących damach w stanie błogosławionym. Jednak same polowania przeżywają okres dużego zainteresowania ze strony kobiet. Kobiety-myśliwe nazywa się Dianami - od imienia rzymskiej bogini łowów i przyrody.    

 

Kobieta na polowaniu

 

Duży odsetek polujących kobiet odnotowuje się zwłaszcza w USA i Kanadzie. W zestawieniach pojawiają się także kraje Skandynawskie oraz Niemcy. Interesująca pod tym względem można być Grenlandia. Nie posiada ona co prawda zbyt dużej populacji i tym samym niewiele jest tam kobiet myśliwych, jednak ciekawy odnotowania jest fakt, że do posiadania broni palnej nie potrzeba tam żadnej licencji. Łowy do dziś są tam bardzo popularnym zajęciem - i za sztucer chwytają tam także kobiety.

 

Stowarzyszenie Polskie Diany

 

Wróćmy jednak do Polski. W 2007 roku powstał Klub Polskich Dian, zrzeszający zapalone łowczynie. Trzy lata później przekształcono go już w Stowarzyszenie Polskie Diany, do którego wstąpić można po uprzednim zarejestrowaniu się w Polskim Związku Łowieckim. Na chwilę obecną zrzesza ono około 3000 pań.

 

Oprócz polowaniami, panie zajmują się działalnością charytatywną, która zostały opisana w statusie Stowarzyszenia. W dużej mierze opiera się ona na propagowaniu i wyjaśnianiu kultury myśliwskiej oraz nauczaniu o ochronie środowiska. Diany często współpracują z jednostkami edukacyjnymi, organizującymi spotkania z młodzieżą. Tematem takich pogadanek jest zwykle ekologia, przyroda oraz historia i tradycja łowiectwa w Polsce. Znajdziemy je dość łatwo na stoiskach myśliwskich podczas festynów i na wystawach. Nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że Diany zasłużyły sobie na miano twarzy polskiego myślistwa.

 

Panie chętnie oddają się tym aktywnościom, niezależnie od tego, czy w ich rodzinach występowała tradycja myśliwska czy też nie. Niektóre Diany bowiem dorastały w domach, w których myślistwo jest pewną tradycją. Inne zainteresowały się tą profesją same z siebie. Nie przeszkadza im to zupełnie w doskonaleniu swoich umiejętności strzeleckich czy wiedzy o łowach.

 

Łowczynie dostrzeżone na rynku odzieży myśliwskiej

 

Diany musiały sobie utorować należne im miejsce. Z początku obecność kobiet w klubach myśliwskich budziła zdziwienie wśród kolegów. Niekiedy reagowali rozbawieniem, innym razem niedowierzaniem, że kobieta jest w stanie - i chce - polować.

 

Na przestrzeni lat okazało się, że są tak samo zdolnymi łowcami - zdarza się, że zostają królowymi (a właściwie królami) polowań. Nie narzekają na warunki pogodowe i wykorzystują typowo kobiecą cechę, która sprawia, że są dobrymi strzelcami - cierpliwość. I tak na marginesie, jest to właściwość, którą u kobiet wykorzystuje się także w wojskowości, co czyni kobietę bardzo niebezpiecznym snajperem, zdolnym do leżenia godzinami w ukryciu, ale to już  temat na zupełnie inną historię.

 

Ponieważ kobiet polujących jest coraz więcej i zdano sobie sprawę, że nie jest to tylko przelotna moda (a już na pewno nie myślano tak w USA, które przoduje zarówno w uznawaniu kobiet-myśliwych jak i modzie). Na rynku dostrzeżono potrzeby kobiet i firmy - jak na przykład polski Graff - wypuściły linie dedykowanych im ubrań, które możemy odnaleźć w zarówno w stacjonarnych jak i internetowych sklepach myśliwskich. 

To niezwykle dobra informacja, gdyż standardem było, że Diany ubierały na stopy po kilka par grubych skarpet, byle trzymał się na niej wielki bucior. Nie lepiej było z kurtkami myśliwskimi czy spodniami, które ściskały mocno paskami. Dzisiaj kobiety mogą nawet skorzystać z damskiej bielizny myśliwskiej.

 

Na szczęście to się zmienia - powstają linie ubrań myśliwskich szyte specjalnie dla kobiet, a nawet całe sklepy! Samo PZŁ także nie umniejsza roli kobiet i posiada dla nich damską wersję myśliwskiego munduru - dopasowanej garsonki i spódnicy. O tym, czy pasuje do każdej urody można dyskutować, nie zmienia to jednak faktu, że Diany noszą go z należnym szacunkiem oraz... dumą.

 

Zobacz również

Jak wybrać pokrowiec na broń?

Jak wybrać pokrowiec na broń?

Broń to podstawowy ekwipunek myśliwego. Podczas przewożenia oraz przenoszenia należy chować ją do odpowiedniego pokrowca. Nie chodzi wyłącznie o uszkodzenia samej broni, ale także bezpieczeństwo i komfort osób postronnych. Restrykcyjnie...
Torba dla myśliwego

Torba dla myśliwego

Torba myśliwska od zawsze stanowiła dla myśliwego nieodzowny sprzęt. Był to przedmiot bardzo wyjątkowy. Dziś torby myśliwskie wyglądają trochę inaczej. Ze względu na swój praktyczny wymiar, popularniejsze stały się także plecaki.
Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności